Pabellón Cuba - the guided tour:

Interview: Alek Slon and Inés R. Artola

PABELLÓN CUBA

Llegar a la sencillez implica un proceso de interiorización, de purificación. Los rincones de La Habana y alrededores cubanos que vemos a través de la mirada de Alek Slon son precisamente eso: una síntesis filtrada por el sueño, por la imaginación, por el recuerdo de colores y formas, por el tránsito entre el mito personal del artista y el encuentro con un paraíso muy particular. Una sensibilidad capaz de captar más allá de meras realidades y transportarnos a su propia realidad. 

Alek Slon realiza un procedimiento de asimilación profunda en el que juegan y se balancean, en frágil equilibrio, las formas recordadas con las sensaciones de olores, sabores, climas, gestos. Todos pasados por la pátina del tiempo, por el sosiego de la reflexión que siempre llega después. Como si se respiraran con calma y pausadamente los recuerdos. 

Pabellón Cuba nos transporta a un mundo pasado por capas que se evaporan, con otras de claros trazos negros perfilados, u otras de manchas de color que se centran y reconstruyen detalles no fáciles de captar a simple vista. En una sola palabra: esencias. 

Imágenes que rondan y juguetean entre el sueño y la vigilia, entre lo real y lo imaginado. 

No esperen, por tanto, ni escenas, ni narraciones, ni mucho menos documentales. Aquí no hay retratos, ni reportajes, ni paisajes fidedignos o pretenciosas naturalezas muertas. Es algo mucho mejor, algo que va mucho más allá, que es mucho más depurado: son sonidos, perfiles grabados en la retina, aromas, humedades, calor sofocante, olor de hogar, siluetas de complicidad, impresiones trazadas desde una mirada que encontró el paraíso y, luego de abandonarlo, lo plasmó en el lienzo, en sus propios espacios mediante dibujos, bocetos, pinturas, ilustraciones,  hasta llegar a reconstruir el preciso detalle de su fragancia. 

Cocinar plátanos fritos no debe ser tan sencillo como parece. La sencillez alberga el secreto del que sabe con exactitud cuál es el núcleo, el aroma, sin necesidad de nada más. Del que sabe disfrutar y alcanzar la honestidad de un único trazo, sin vericuetos ni florituras. 

Iniciamos aquí en Galería Bacalarte un ciclo de exposiciones en tiempos que no son nada fáciles: no es imposible viajar y necesitamos la calma de la contemplación, el valor de la sencillez y el cariño hacia los detalles. Nada más apropiado, por tanto, que arrancar con la pausada obra de Alek Slon. Bienvenidos a Pabellón Cuba. 

Inés R. Artola

PABELLÓN CUBA

Osiągnięcie prostoty wymaga interioryzacji i oczyszczenia. Zakamarki Hawany i kubańskiego pejzażu, które widzimy oczami Alka Slon, tym właśnie są: syntezą przefiltrowaną przez sen, przez wyobrażenie, przez wspomnienie kolorów i kształtów, przez spotkanie  osobistego mitu artysty z bardzo szczególnym rodzajem raju. Jest to wrażliwość zdolna nie tylko uchwycić zwykłą codzienność, ale też wyjść poza nią i przenieść nas do swojej własnej realności.

Alek Slon dokonuje głębokiego przyswojenia rzeczywistości, w której grają i kołyszą się w delikatnej równowadze zapamiętane kształty wraz ze wspomnieniami zapachów, smaków i gestów. Wszystko to zostaje przepuszczone przez filtr czasu, przez ciszę refleksji, która zawsze nadchodzi później, kiedy wspomnienia oddychają już powoli i ze spokojem.

Pabellón Cuba przenosi nas do minionego świata poprzez warstwy, które kolejno się ulatniają odsłaniając wyraźnie zarysowaną grubą kreskę lub plamy koloru. Początkowo rozproszone, skupiają się w kształty, które odtwarzają szczegóły niełatwe do uchwycenia przy zwykłym oglądzie. Jednym słowem: esencje.

Obrazy, które unoszą się i tańczą pomiędzy snem i jawą, między rzeczywistością a wyobrażeniem.

Nie oczekujcie więc scen rodzajowych, ani narracji, ani tym bardziej dokumentacji. Tutaj nie ma portretów, reportażu, realistycznych pejzaży czy pretensjonalnych martwych natur. Jest tu coś cenniejszego, co zabiera nas znacznie dalej, jest czystsze: dźwięki, smaki i kontury zatrzymane na siatkówce oka, duszący upał, zapach domu, tajemne powiązania rzeczy. Wrażenia które odciska wizyta w raju, który należy porzucić, aby przedstawić go na płótnie budując jego przestrzeń w rysunkach, szkicach, obrazach, ilustracjach, aby dotrzeć wreszcie do szczegółu, który przypomni jego aromat.

Smażenie bananów nie musi być tak niewinne, jak się wydaje. Prostota skrywa tajemnicę: sedno, wiedzę o istocie rzeczy, która nie potrzebuje nic więcej. I również to, jak wydobyć i cieszyć się prostotą pojedynczego gestu bez upiększeń.

W Galerii Bacalarte rozpoczynamy serię wystaw w czasach, które nie są łatwe. Nie możemy podróżować. Potrzebujemy namysłu, prostoty i uważności dla zwykłych spraw. Trudno o lepszy początek, niż niespieszny rytm prac Alka Slon. Witamy w Pabellón Cuba.

Inés R. Artola